Nie ma siły jak widzę zachowanie sąsiadów. W zeszłym roku to samo. Rozumiem że trzeba wynieść ale czemu brudzić całą drogę aż do śmietnika? Albo w domu się tnie i chowa do toreb nie śmiecąc po drodze albo po sobie sprząta. Ja rozumiem że z tyłu głowy ktoś ma że jest serwis sprzątający ale on od razu nie sprząta i to co leży roznosi się, wnosi do domu. Czyli ze zwykłego niedbalstwa i lenistwa ja mam dodatkową robotę w domu i musze chodzić po igliwiu korytarzami. Czy ktoś ma jakiś pomysł jak trafić do tych osób? Zakładam że nie korzystają z forum bo na innych i otoczeniu im nie zależy.
Mnie też krew zalewa jak widzę ślady po wynoszonych choinkach. Myślę że jedyna metoda to komunikat - prośba na tablicy ogłoszeń. Panie Rafale - do roboty
Popieram Pana Pawła i Panią Wiolettę . Nazwała bym to bardziej ostro , głupota to zbyt delikatnie..
Wielkie Państwo ! jak u siebie na folwarku przyjdzie sługa i posprząta. Skandal.!