Nie rozumiem, skąd w niektórych wypowiedziach jest tyle jadu... każdy człowiek ma przecież inne preferencje i oczekiwania. nie każdemu inwestycja musi się podobać, co nie oznacza od razu konieczności zmieszania jej z błotem. zwłaszcza, że wizualizacje osiedla wyglądają ładnie, budynki nie wyglądają jak przeciętne "kostki" z małymi oknami i niewielkimi balkonami, mieszkania dostępne są z różnej strony i z różnym widokiem (nie każdy lubi nasłonecznione ustawienie), a lokalizacja to już jest bardzo indywidualna kwestia. dla mnie np. nie do przyjęcia byłoby mieszkanie na os. wilanów lub na białołęce, ale znam ludzi, którzy tam mieszkają i są zadowoleni, a to chyba najważniejsze. rzeczywiście perspektywa budowy przedłużenia ul. krasińskiego trochę obniża atrakcyjność osiedla, ale w końcu to jest duże miasto i nie ma możliwości, żeby wszystkie bloki położone były w cichej i zielonej okolicy. minusem jest też wysoka cena, ale skoro są ludzie, dla których to nie stanowi problemu to super. jeśli dysponowałabym takimi pieniędzmi i szukała mieszkania, to na pewno rozważyłabym kupno w tym miejscu.
nie do końca zgodzę się także z wypowiedzią, że "wizualizacje nie oddają stanu faktycznego. na dachach mają być niby zielone tarasy a tak na prawdę to wysyłany żwir i setki kominów". na planach mieszkań dostępnych na stronie developera wyraźnie naniesione są kominy na dachach, więc nabywca widzi, jak jest zagospodarowana przestrzeń tarasu.
ponadto budynki już stoją, także można się przekonać samemu, w jakim stopniu są zbliżone wyglądem do wizualizacji, a te nigdy przecież nie odzwierciedlają rzeczywistości w 100%.