jak możemy Ci pomóc?
Parkowanie w miejscach wyznaczonych
mieszkaniec Elżbieta
Elżbieta Klonfas postów: 6 2017-09-04 14:39
Witam,
chciałabym poruszyć temat sposobu parkowania w miejscach do tego wyznaczonych (zatokach) oraz interwencjach i mandatach wystawianych z tego tytułu przez Straż Miejską.
Pod znakami "P" widnieją znaki wskazujące na sposób parkowania samochodów w miejscach do tego wyznaczonych.
WSZYSTKIE samochody parkują w sposób odmienny dzięki czemu powiększają i tak ograniczoną przestrzeń parkingową ale też uniemożliwiają zaparkowanie samochodu w sposób "poprawny".
Straż Miejska wystawia za to mandaty wskazując brak zastosowania się do wyżej wymienionych znaków.
Zaznaczę również, że sposób parkowania przedstawiony na znakach jest co najmniej bezsensowny i przyczynia się do ograniczenia i tak już bardzo skąpej przestrzeni parkingowej.
Czy istnieje możliwość zmiany znaków wskazujących sposób parkowania w zatokach?
Przy obecnej sytuacji "poprawne" zaparkowanie samochodu i nie otrzymanie mandatu graniczy z cudem.
mieszkaniec Michał
Michał Wiśniewski postów: 12 2017-09-04 15:07
Witam!
Pani Elu, nie bardzo rozumiem, jak można źle postawić samochód w zatoce z wyznaczonymi pasami (parkowanie prostopadłe do jezdni, ukośnie przy recepcji). Nie ma innego sposobu sposobu parkowania, prawda? Parkowanie gdziekolwiek indziej (z kołami czy nie z kołami na chodniku) jest zabronione - o tym mówi znak "strefa zamieszkania".
Notabene - tu już nie chodzi tylko o "zabronione", ale parkowanie wzdłuż chodnika (w obu wersjach - z kołami lub nie na chodniku) jest mocno niefajne z 2 powodów - bezpieczeństwa ruchu (ile razy nie można się wyminąć z autem z przeciwka, bo pół jezdni jest zastawione), a nie daj Boże jeszcze i śmieciarka stoi, bo ładuje śmieci (ma prawo - od tego nie ma wyjścia), a po drugie bezpieczeństwa przejazdu służb ratowniczych. Nie ma za dużo miejsc na naszym osiedlu - prawda, ale musimy z tym żyć i parkować dalej od bloków.
pozdrawiam, Michał Wiśniewski
mieszkaniec Elżbieta
Elżbieta Klonfas postów: 6 2017-09-04 15:22
Niestety właśnie za parkowanie ukośne przy recepcji dostałam dzisiaj w nocy kolejny mandat ponieważ znaki wskazują tam na równoległy sposób parkowania samochodu...
mieszkaniec Piotr
Piotr Konarski postów: 5 2017-09-04 15:35
"Notabene - tu już nie chodzi tylko o "zabronione", ale parkowanie wzdłuż chodnika (w obu wersjach - z kołami lub nie na chodniku) jest mocno niefajne z 2 powodów"

Tak na marginesie, jest jeszcze powód 3: parkowanie z kołami na chodniku powoduje niszczenie chodnika, który jest utrzymywany przez Wspólnotę.
mieszkaniec Elżbieta
Elżbieta Klonfas postów: 6 2017-09-04 15:47
Pragnę zwrócić uwagę iż dyskusja nie dotyczy parkowania na żadnym chodniku tylko oznaczenia sposobu parkowania w miejscach do tego wyznaczonych.
NIGDY nie widziałam żeby ktokolwiek zastosował się do znaku wskazującego na sposób parkowania przy recepcji. Wszystkie samochody zamiast równolegle stoją ukośnie przez co nie ma nawet możliwości zaparkowania w sposób prawidłowy czyli równoległy.
Dlatego tez poruszam ten temat w celu jego uporządkowania.
mieszkaniec Wioletta
Wioletta Kowacz postów: 110 2017-09-04 16:02
Popieram Panią Elżbietę.
Pytanie do Zarządu, czy można wpłynąc na zmianę znaków na części przyległej do Wspólnoty (w pasie przy recepcji)? Faktycznie by się to przydało.
mieszkaniec Michał
Michał Wiśniewski postów: 12 2017-09-04 16:25
Pani Elu - zwracam honor! Nie parkuję tam, więc nie zwróciłem uwagi, a parkowanie ukosem pozwala rzeczywiście uzyskać więcej przestrzeni (deficytowej).
I także przyłączam się do apelu do Zarządu o weryfikację zmiany oznaczenia - to teren tylko naszej wspólnoty (chyba...), więc powinno być "bezbolesne".
mieszkaniec Wojciech i Małgorzat
Wojciech i Małgorzat Orlicz postów: 10 2017-09-04 17:05
Ja też się przyłączam, jeszcze za to nie dostałem mandatu w tym miejscu. Mniej niż 1,5 m zostawionego na chodniku na Jeziorańskiego, chodnik do nikąd na skalskiego (bo znak upoważnia tylko w zatoce). Postuluję też rozważenie szlabanu na nasz pikacz i wtedy tylko my skorzystamy, nasi goście, ochrona służbom otworzy. Nasza ochrona mówiła mi że ludzie z drugiej strony ulicy tu parkują czy goście restauracji i nie widzę innego sposobu żeby wieczorem nie spędzić 45 min na polowaniu i upolowaniu wolnego miejsca. P.S. Za każdym razem słyszałem w Straży Miejskiej że sami z siebie nie przyjeżdżają tylko są wzywani. Nie przez ochronę tylko przez mieszkańców... No za jodełkę pod recepcją to już przesada. A poza tym można tak jak Pani Elżbieta zacząć z drugiej strony a nie napuszczać na sąsiadów SM.